Kółka Rolnicze sa członkiem Komitetu Zawodowych Organizacji Rolniczych przy UE (COPA) oraz Generalnej Konfederacji Spółdzielni Rolniczych przy UE (COGECA)

Kółka Rolnicze sa członkiem WFO

Prokuratura sugerowała zeznania Piotrowi P. obciążające Prezesa SERAFINA!!! Piotr. P. wycofał zeznania!!! Prezes więźniem POLITYCZNYM XXI wieku!!!

Poniżej zamieszczamy serie publikacji z procesu Prezesa Władysława Serafina w dniu 12 listopada 2018r w czasie ,którego występujący w charakterze świadka Piotr P. zeznał, że złożone przez niego zeznania w roku 2016 i 2017 w sprawie Władysława Serafina były składane w warunkach, gdzie Prokurator prowadzący sugerował Piotrowi P. jak i co ma zeznawać i co interesuje  Prokuraturę. Prokurator instruował i podpowiadał jak ma zeznawać.

Prezes Władysław  Serafin w areszcie przebywał od 01 marca 2017r do 12 października 2018 r /19 miesięcy/.W tym czasie wielokrotnie informował organy Państwa o fałszywych podstawach stosowania aresztu. Nikt nie reagował. Nie został przez 19 miesięcy przesłuchany…Złożył kilkadziesiąt pism do Ministra  Sprawiedliwości  Z. Ziobry o naruszaniu prawa i fałszowaniu dokumentów procesowych…AKT OSKARŻENIA w/g Prezesa Serafina jest fałszywy, 101 zarzutów jest spreparowanych przez Prokuraturę opartych na ,,ZEZNANIACH” Piotra P., który w dniu 12.10.2018r przed Sądem Okręgowym wycofał te zeznania oświadczając że składał je będąc ,,KORUMPOWANYM” przez  Prokuraturę. W zamian za obciążenie Wł. Serafina miał otrzymać zwolnienie z aresztu…Prokuratura wykorzystała te zeznania do aresztowania Prezesa Serafina ,a Pan Piotr P. i tak nie odzyskał wolności. Prezes W. Serafin w 2017 i 2018r złożył zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstw przez Prokuratora Prok. Okręgowej Warszawa - Praga Roberta Kiełka, oraz Prokuratora Okręgowego  Prokuratury  Okręgowej Warszawa – Praga. Sąd Okręgowy Wa-Wa Praga prowadzi postepowanie procesowe, najbliższy termin 26 stycznia 2019r.

Według posiadanych przez nas informacji bezpośredni związek z ARESZTEM Prezesa KZRKiOR w 2017 r. ma działalność ,,Zorganizowanej Grupy Przestępczej” pod kierunkiem Pani Ireny Frąszczak, Krzysztofa Banasiaka I INNYCH. Mieli Oni ,,ochronkę” Prokuratury i dlatego bezkarnie łamali Statut KZRKiOR tworzyli fałszywą dokumentacje, składali wnioski do KRS i naruszali przepisy prawa aby przejąć władze w zarządzie KZRKiOR.

 

Nieudany skok na władze w Związku zakończył się kolaboracją z PiS i firmowaniem przez te grupę tworzenia ustawy o KGW. Okres przed wyborami samorządowymi sprzyjał temu, gdyż partie parlamentarne, w tym PSL dali się zastraszyć i głosowali ze strachu za tą ustawą. Ustawa podpisana przez ,,NOTARIUSZA” z pod żyrandola z Pałacu Prezydenckiego weszła w życie. To ta grupa przestępcza niszczy Związek, którym niedawno chciała kierować nawet za cenę łamania prawa…Do tej sprawy powrócimy..

Miłej lektury i wniosków..!!!

 

Biuro prasowe KZRKiOR

********************************************************************************************************************************************************

Radio ZET: w zeznaniach w aferze SKOK Wołomin pojawia się wątek pieniędzy przekazywanych politykom PiS

24.11.2018 12:51
 
Jeden z głównych podejrzanych w aferze SKOK Wołomin Piotr P. zeznał przed sądem, że przekazywał pieniądze czołowym politykom PiS. Wymienił między innymi szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacka Sasina, który w rozmowie z Radiem ZET zapewnia, że żadnych pieniędzy nie brał i zapowiada pozwanie pomawiających.
 
 
Radio ZET dotarło do zeznań Piotra P. złożonych 21 listopada przed Sądem Okręgowym Warszawa Praga w procesie szefa Kółek Rolniczych Władysława Serafina. 
 
Piotr P. to były oficer kontrwywiadu WSI, któremu w śledztwie dotyczącym wyłudzeń ze SKOK Wołomin przedstawiono 911 zarzutów oszustwa na łączną kwotę około 2 miliardów złotych. Zdaniem prokuratury mógł być „mózgiem” przestępczej siatki stojącej za tymi kolosalnymi wyłudzeniami.
 
 
 
Piotr P. był jednym ze świadków w procesie Władysława Serafina, oskarżonego w aferze SKOK Wołomin o popełnienie 102 przestępstw, w tym wypranie 21 mln złotych. Proces ruszył z przytupem w połowie października i zaczął się od decyzji sądu o wypuszczeniu Serafina z aresztu. Podczas kolejnej rozprawy 21 listopada świadek Piotr P. zeznał o pieniądzach wręczanych politykom PiS.
 
"Jeżeli sąd usłyszy, że czołowe nazwiska polityków, którzy są dziś u władzy np. poseł Sasin, senator J., senator B., są to osoby które bardzo dobrze znam i otrzymywały od nas ze SKOK pieniądze. Mówię w liczbie mnogiej, ponieważ nie byłem jedyną osobą, która przekazywała tym panom koperty z banknotami" - zeznał Piotr P. 
 
Piotr P. zeznał przed sądem, że jego zeszyt, w którym zapisywał nazwiska polityków i oficjeli, z którymi się kontaktował, zniknął z akt sprawy. Zarzucał też prokuratorom, że instruowali go, jak ma zeznawać, co wykorzystał na rozprawie Władysław Serafin [zgadza się na podanie jego danych osobowych - red.]. Podczas kolejnej rozprawy 23 listopada, oskarżony Serafin powołał się na zeznania Piotra P.
 
- W związku z oświadczeniem świadka, które zmienia bieg sprawy, w którym powiedział, że jego zeznania były składane pod presją prokuratury, zwróciłem się do sądu o możliwość wykorzystania ich do obrony własnej godności i wizerunku. Pan P. wskazał, jak finansował polityków z PiS, wskazał ich nazwiska i to jest ważny sygnał, że wobec mnie to były decyzje polityczne, a nie merytoryczne - mówi Radiu ZET Serafin.
 
 
 
Prokuratura dowodzi, że Serafin wyłudził ze SKOK Wołomin trzy pożyczki na siebie o łącznej wartości 3,6 mln zł, miał pomagać przy oszustwach kredytowych na tak zwane słupy na kolejne 3 mln złotych.
 
Obecny szef Komitetu Stałego Jacek Sasin mówi Radio ZET: - To absolutne pomówienie. Pozwę tego pana do sądu. Z panem P. nigdy nie miałem żadnego spotkania, nigdy go nie poznałem, nie kojarzyłem człowieka. Byłem na dwóch oficjalnych uroczystościach SKOK Wołomin razem z innymi politykami. Kiedy się dowiedziałem, że w radzie nadzorczej jest osoba występująca w raporcie z likwidacji WSI i że są jakieś zastrzeżenia finansowe, zerwałem kontakty. Nie brałem żadnej pożyczki w SKOK Wołomin, nie miałem konta, nie miałem żadnych kontaktów finansowych.
 
O powiązaniach polityków PiS, w tym Sasina, ze SKOK Wołomin, media pisały kilkakrotnie, publikując także zdjęcia z imprez, na których różni politycy występują wspólnie z oskarżanymi w aferze. 
 
Do tej pory w śledztwach dotyczących wyłudzeń ze SKOK Wołomin zarzuty postawiono 872 osobom. 76 podejrzanych siedzi w areszcie a wobec 305 osobom skierowało już akty oskarżenia. Śledczy szacują, że SKOKU Wołomin wyłudzono około 3 miliardów złotych.
 
 
 
RadioZET.pl/Mariusz Gierszewski/PTD 
 
*******************************************************************************************************************************************************
 

J. SASIN: TWIERDZENIE O PRZYJMOWANIU PIENIĘDZY ZE SKOK WOŁOMIN PRZEZ POLITYKÓW PIS TO POMÓWIENIE

Twierdzenie Piotra P. o rzekomym przyjmowaniu przez polityków PiS pieniędzy ze SKOK Wołomin to absurdalne pomówienie – powiedział w sobotę PAP szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Zapowiedział, że złoży w poniedziałek prywatny akt oskarżenia o zniesławienie i złoży zawiadomienie do prokuratury.

Radio ZET podało w sobotę, że jeden z głównych podejrzanych w śledztwie dotyczącym wyłudzeń ze SKOK Wołomin, b. oficer kontrwywiadu Piotr P. zeznał jako świadek w innym procesie, że przekazywał politykom PiS koperty z pieniędzmi ze SKOK. Jednym z polityków, któremu Piotr P. – według doniesień Radia Zet – miał wręczać gotówkę, jest Jacek Sasin.

Według stacji, Piotr P. zeznał przed sądem: „Jeżeli sąd usłyszy, że czołowe nazwiska polityków, którzy są dziś u władzy, np. poseł Sasin, senator J., senator B., są to osoby, które bardzo dobrze znam i otrzymywały od nas ze SKOK pieniądze. Mówię w liczbie mnogiej, ponieważ nie byłem jedyną osobą, która przekazywała tym panom koperty z banknotami”.

Do doniesień stacji Jacek Sasin odniósł się w oświadczeniu przesłanym PAP.

„Twierdzenia Piotra P. to absurdalne pomówienie. Afera SKOK Wołomin jest aferą WSI. Piotr P., były oficer WSI, to <<mózg>> tej afery. Usłyszał w tej sprawie 911 zarzutów, został też wcześniej skazany prawomocnym wyrokiem za wyłudzenia w aferze Fundacji Pro Civili. Jest skompromitowany i kompletnie niewiarygodny” – zaznaczył polityk.

„(Piotr P. – PAP) w procesie Władysława Serafina (byłego posła PSL – PAP) zeznając jako świadek sformułował zarzuty dotyczące rzekomego zaginięcia dokumentów z akt sprawy, oskarżał prokuratorów oraz polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym mnie. Jego fałszywe oskarżenia odbieram jako próbę ataku na Prawo i Sprawiedliwość; który wpisuje się również w obecne działania opozycji, która za wszelką cenę chce podważyć naszą wiarygodność i uczciwość” – dodał Jacek Sasin.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów wyraził przypuszczenie, że „być może Piotr P. chce tym atakiem przypodobać się Platformie Obywatelskiej, oczekując po ewentualnych wygranych przez nią wyborach łagodniejszego traktowania w tej sprawie”.

„Twierdzenie tego Pana (Piotra P. – PAP), że się bardzo dobrze znamy, to ordynarne kłamstwo. Nigdy nie miałem okazji go poznać, nie spotykałem się z nim i nie utrzymywałem żadnych kontaktów. Jestem po rozmowie z prawnikiem i już w poniedziałek złożę wobec Piotra P. prywatny akt oskarżenia o zniesławienie w trybie art. 212 KK, jak również złożę zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przez niego przestępstwa składania fałszywych zeznań na podstawie art. 233 KK” – zapowiedział Jacek Sasin.

Piotr P. składał zeznania przed sądem w procesie Władysława Serafina, który jest oskarżony o „popełnienie 102 przestępstw dotyczących wyłudzenia ze SKOK w Wołominie trzech pożyczek w łącznej kwocie 3,6 mln zł, a także tzw. prania brudnych pieniędzy w kwocie nie mniejszej niż około 20,9 mln zł, pochodzących z 93 innych czynów zabronionych popełnionych na szkodę SKOK Wołomin”.

Proces w tej sprawie ruszył w październiku. Natomiast Piotr P. złożył zeznania podczas rozprawy w środę. Jak podało Radio Zet, „Piotr P. zeznał przed sądem, że jego zeszyt, w którym zapisywał nazwiska polityków i oficjeli, z którymi się kontaktował, zniknął z akt sprawy”.

„Zarzucał też prokuratorom, że instruowali go, jak ma zeznawać, co wykorzystał na rozprawie Władysław Serafin” – donosi stacja.

Jak informowała w sierpniu Prokuratura Krajowa, całe śledztwo ws. SKOK Wołomin dotyczy wyłudzeń nawet 3 mld zł. Zarzuty usłyszało dotychczas 112 osób, którym przedstawiono łącznie ok. 170 zarzutów popełniania przestępstw, a kolejnych 176 osób odpowiada już przed sądem.

Postępowania w sprawie przestępstw związanych z działalnością SKOK Wołomin poprowadzą dwa specjalne zespoły prokuratorów: jeden w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, a drugi – w Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Sprawy związane ze SKOK w Wołominie prowadzone są też w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku.

Obecnie to gorzowska prokuratura prowadzi największe postępowanie ws. SKOK Wołomin, w którym bada działalność grupy przestępczej, mającej wyłudzić w ciągu kilku lat z tej Kasy pożyczki na kwotę ponad 1 mld zł. Jednym z głównych podejrzanych w sprawie jest b. oficer Wojskowych Służb Informacyjnych Piotr P., który zasiadał w Radzie Nadzorczej SKOK Wołomin i – według prokuratury – był „głównym pomysłodawcą i koordynatorem grupy przestępczej”, ściśle współpracował on z członkami zarządu SKOK w Wołominie – prezesem Mariuszem G. i wiceprezesami Joanną P. i Mateuszem G.

W lutym 2015 r. warszawski sąd ogłosił upadłość SKOK Wołomin. W lipcu powołany przez syndyka specjalista od wyceny przedsiębiorstw prof. Dariusz Zarzecki mówił PAP, że upadły SKOK Wołomin wyceniony jest przez biegłych na ok. 180 mln zł. Wierzyciele uważają, że kwota ta jest zaniżona.

PAP/RIRM

źródło: http://www.radiomaryja.pl/informacje/j-sasin-twierdzenie-o-przyjmowaniu-pieniedzy-ze-skok-wolomin-przez-politykow-pis-to-pomowienie/

***********************************************************************************************************************************************************

Radio ZET: Szef Kółek Rolniczych twierdzi, że zna tajemnicę śmierci Leppera. Teraz czeka na areszt

27.11.2018 11:45
 
6 grudnia warszawski sąd zdecyduje, czy szef Kółek Rolniczych Władysław Serafin wróci do aresztu. To właśnie w czasie jego procesu jeden z głównych podejrzanych w aferze SKOK Wołomin Piotr P. zeznał, że przekazywał pieniądze czołowym politykom PiS. Serafin – również oskarżony w aferze SKOK-u Wołomin – zapewnia, że jest niewinny i że wrobiono go w tę aferę, bo chciał ujawnić jedną z tajemnic śmierci Andrzeja Leppera. 
 
 
Władysław Serafin przedstawia dokumenty, które jego zdaniem potwierdzają, że trzy miliony kredytu, które wziął ze SKOK-u Wołomin, były pieniędzmi przeznaczonymi na pokrycie działalności Kółek Rolniczych. Serafin kilka razy słał zażalenia do prokuratury, pisał do ministra sprawiedliwości. Udowadniał, że śledczy prowadzący jego sprawę zmanipulował śledztwo. Za każdym razem jednak zarzuty oddalano.  
 
Prezes Kółek Rolniczy twierdzi, że jego sprawa to zemsta za to, co chciał ujawnić. Po śmierci Andrzeja Leppera z kasy Samoobrony zniknęło pół miliona złotych z rządowej dotacji. Jego zdaniem ujawnienie tej prawdy było nie na rękę wielu wpływowym ludziom. Urzędnicy i liderzy rolniczych związków przez lata tuszowali tę sprawę, bo w sprawozdaniu budżetowym podano, że dotację rozliczono. Według Serafina ujawnianie tej sprawy oznacza groźbę zwrotu dotacji przez rolnicze związki za kilka lat wstecz. 
 
Serafin przed sądem będzie się też powoływał na zeznania Piotra P., który stwierdził, że obciążył szefa Kółek Rolniczych pod naciskiem prokuratury. Serafin jest oskarżony w aferze SKOK Wołomin o popełnienie 102 przestępstw, w tym także wypranie 21 mln złotych.
 
RadioZET.pl/MariuszGierszewski/BM 
****************************************************************************************************************************************************
 

Afera SKOK Wołomin - podejrzany miał zeznać, że przekazywał pieniądze politykom PiS

Polska

Piotr P., jeden z głównych podejrzanych w aferze SKOK Wołomin zeznał przed sądem, że przekazywał pieniądze czołowym politykom Prawa i Sprawiedliwości - poinformowało Radio ZET. Jedną z osób, którą wskazał podejrzany, jest szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Polityk zapewnia, że są to "pomówienia", a on nigdy nie przyjął żadnych pieniędzy.

 

Zeznania Piotra P. - byłego oficera kontrwywiadu WSI - zostały złożone 21 listopada w procesie Władysława Serafina - szefa Kółek Rolniczych, a także byłego posła. Do jej treści dotarło Radio ZET.

 

Piotrowi P. w śledztwie dot. wyłudzeń ze SKOK Wołomin przedstawiono 911 zarzutów. Według prokuratury, mężczyzna miał wyłudzić ok. 2 mld złotych. Podejrzany jest świadkiem w procesie Serafina, który jest podejrzewany o "wypranie" 21 mln złotych w związku z aferą SKOK.

 

 

Według Radia ZET, świadek przyznał przed sądem, że pieniądze ze SKOK Wołomin otrzymywali "czołowi politycy PiS". W tym kontekście wymienił "senatora B. i senatora J.", a także Jacka Sasina. Jak dodał, nie był jedyną osobą, która przekazywała pieniądze politykom partii rządzącej.

 

P. utrzymuje, że zeszyt z zapisanymi kontaktami do polityków, z którymi się kontaktował, zniknął z akt sprawy. Zeznał też, że miał być poinstruowany przez prokuratorów, w jaki sposób ma zeznawać na procesie Władysława Serafina. B. poseł podczas kolejnej rozprawy powołał się na słowa świadka i zwrócił się do sądu o możliwość "wykorzystania ich do obrony własnej godności i wizerunku". - Pan P. wskazał, jak finansował polityków z PiS, wskazał ich nazwiska i to jest ważny sygnał, że wobec mnie to były decyzje polityczne, a nie merytoryczne - powiedział Serafin Radiu ZET.

 

Sasin zapowiada pozew

 

Do słów świadka odniósł się Jacek Sasin. - To absolutne pomówienie. Pozwę tego pana do sądu. Z panem P. nigdy nie miałem żadnego spotkania, nigdy go nie poznałem, nie kojarzyłem człowieka - zapewnia w rozmowie z radiem. Jak dodał, był na oficjalnych uroczystościach SKOK Wołomin wraz z innymi politykami, ale gdy dowiedział się, że w radzie nadzorczej jest były oficer WSI i istnieją "zastrzeżenia finansowe", to zerwał kontakty.

 

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów zapewnił, że "nigdy nie brał żadnej pożyczki w SKOK Wołomin, nie miał tam konta i żadnych kontaktów finansowych".

 

Według Prokuratury Krajowej straty z tytułu nieopłaconych pożyczek i kredytów mogą wynieść ok. 3 mld zł. Akty oskarżenia skierowano wobec 305 osób. 

bas/luq/ Radio ZET
****************************************************************************************************

Strona używa plików COOKIES. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do COOKIES w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Aby usunąć tą wiadomość wystarczy kliknąć przycisk